Zbigniew Rybczyński (Polska, USA)

Filmowy cud Zbiga (2009)

Nowe technologie, pokaz, seminarium
   
Program:

Przegląd filmów
Zamek Książąt Pomorskich, Kino Zamek, Korsarzy 34
Czwartek (19.03) Godzina 15:30

Spotkanie autorskie, prowadzi Piotr Zawojski
Zamek Książąt Pomorskich, Kino Zamek, Korsarzy 34
Piątek (20.03) Godzina 16:00

Filmowy cud Zbiga - Spotkanie autorskie
13 muz, Żołnierza Polskiego 2
Sobota (21.03) Godzina 13:30



Urodził się w Polsce w 1949r.  Od czasu ukończenia Łódzkiej Szkoły filmowej na początku lat 70-tych  pracuje jako reżyser filmowy w Europie i Stanach Zjednoczonych. Za  swoją pracę otrzymał wiele prestiżowych nagród branżowych w Stanach,  Japonii i Europie. Wśród tych nagród warto wymienić choćby Nagrodę  Akademii ® w 1983 za Tango, Emmy ® za Efekty Specjalne w 1990 za Orkiestrę,  Prix Italia, Nagrodę Golden Gate w San Francisco i nagrody na Festiwalu  Kina Elektronicznego w Tokyo/Montreaux. Wśród licznych nagród są  również trzy nagrody MTV, Nagrody American Video, Nagrody Monitor  i Nagrody Billboard Music Video.  

Zbig jest pionierem technologii  telewizyjnej High Definition, technologicznym eksperymentatorem i innowatorem.  Jest posiadaczem wielu patentów amerykańskich, większość na innowacyjne  pomysły w zakresie produkcji filmowej i video, w tym oprogramowanie  „Zbig” do matowania obrazu.

Zbig może się również pochwalić  wybitną karierą akademicką. Uczył w Łódzkiej Szkole Filmowej,  w Polsce (kinematografia), na Uniwersytecie Columbia w Nowym Jorku (elektroniczna  produkcja filmowa) jako profesor w zakresie filmów eksperymentalnych  na Akademii Sztuk Medialnych w Kolonii, w Niemczech. Obecnie Zbig piastuje  stanowisko profesora na Uniwersytecie Sztuki i Wzornictwa Joshibi w  Tokio, Japonia.

W 2001r. Zbig wrócił do Los  Angeles i do 2006r. pracował nad rozwojem technologii związanych z  obrazem dla firm mających swoje siedziby Los Angeles, tj. Ultimatte  i iMatte.

Obecnie Zbig jest zaangażowany  w rozwój nowej technologii do łączenia obrazów w czasie rzeczywistym  i kontynuuję swoją karierę filmową. Od grudnia 2007, wspólnie z  renomowanym Izraelskim pisarzem i dziennikarzem Eli Narbur, Zbig pracuje  nad dwugodzinnym filmem pod roboczym tytułem Krótka Historia Białych  Ludzi. Film przedstawia wiarę Żydów na tle historii cywilizacji europejskiej.  

15 marca 2008, we Wrocławiu,  Polska, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Bogdan Zdrojewski  przyznał Zbigowi Medal za Zasługi dla Kultury „Gloria Artis”.

6 czerwca 2008 – Zbigowi  przyznano Honorowy Doktorat Łódzkiej Szkoły Filmowej w Polsce. Tytuł  ten jest przyznawany przez Senat Uniwersytecki tym, którzy mogą pochwalić  się życiowymi osiągnięciami na polu sztuki, edukacji czy kultury  politycznej w zakresie filmu, telewizji i teatru.

Filmowy Cud  Zbiga

Od samego początku  ruchomych obrazów zadanie tworzenia treści wspomagało pomysłowość.  Obrazy wyświetlane na ekranie muszą jakoś powstać. Najbardziej oczywistym  podejściem jest przenieść się w jakikolwiek plener, który miałby  szansę się sprawdzić i odegrać scenę najlepiej jak na to pozwala  sprzęt i budżet. Problem w tym, że koszty transportu do wybranej  lokalizacji mogą być zbyt wysokie. Wielokrotnie zdarza się, że właściwa  lokalizacja nie istnieje. Namalowana dekoracja, podstawa w czasach teatru,  to było jedno z pierwszych rozwiązań. Przez lata rozwinięto wiele  technik dla ulepszenia tego procesu.

Jeśli budżet  na to pozwala, łatwo zrozumieć zalety specjalnie skonstruowanego planu.  Sufity nie przeszkadzają światłom. Ściany można przesunąć, aby  zamontować światła i kamerę, dając kamerze taki zakres ruchu, jaki  w przeciwnym razie nie byłby możliwy. Jeśli okno jest w złym miejscu,  można zbudować nową ścianę z idealnie umieszczonym oknem. Można  sprostać kolorom, fakturom i wszelkim architektonicznym detalom. Praktyczne  zestawy poza ograniczeniami finansowymi mają też ograniczenia logistyczne.  Na ratunek przybywa świat grafiki komputerowej.

Możliwości artystów  w zakresie realizowania ich wizji zawsze były minimalizowane przez  budżet i zwyczajowe ograniczenia ówczesnej technologii i praw fizyki.  Zbyt często te elementy musiały dla danej sceny nie istnieć w tym  samym miejscu i w tym samym czasie. Na przykład, ta droga, z tym jeźdźcem  i koniem, musi być widziana przed tamtym smokiem na tle tamtego zamku,  który musi być przed tą górą na tle tamtego nieba. Potrzebne były  sposoby na połączenie tych zupełnie różnych elementów. Techniki  takie, jak: projekcja wstecz, ujęcia lustrzane, perspektywa miniaturowa,  projekcja z przodu, podzielony ekran, niebieski ekran, zostały wymyślone  aby osiągnąć wymarzony efekt wizualny. Kamery z systemami kontroli  ruchu dodały jeszcze więcej możliwości.

W ciągu ostatnich  kilku lat można było zaobserwować jeszcze większą swobodę twórczą  wraz z nastaniem obrazowania komputerowego i cyfrowego. Nowa lista technik,  tj. morfowanie, rotoskopia, śledzenie ruchu z punktu widzenia świadka  i rozpoznawanie schematów, usunięcie przewodów, konstrukcje ramowe  okablowania, animacje 3D, mapowanie i renderowanie faktur, cyfrowe usunięcie  matu, całościowa kontrola koloru i komputerowe łączenie zdjęć  filmowych z efektami komputerowymi - są obecnie w codziennym użyciu.

Dziś każdy obraz,  który można wymyślić, można też przekonująco stworzyć. Żyjemy  w erze, gdzie wszystko jest możliwe. Jednakże należy zadać odwieczne  pytanie: za jaką cenę? Koszt realizacji filmów nie obniżył się,  nawet zrekompensowany inflacją. Zmieniła się natomiast wartość  - jak widać na ekranie - każdego wydanego dolara. Obecnie wartość  produkcji ma minimum, które jest oczekiwane zarówno przez widza, jak  i społeczność filmową.

Pisarzom mówi  się, żeby się nie przejmowali tym, w jakim stopniu dana sekwencja  może się udać. Zachęca się ich, by zajmowali się tylko tym „co”,  a nie „jak”. Stwórz najbardziej poruszający obraz, odpuść sobie  wszelkie zakazy dotyczące obrazu, bo wszystko i jeszcze więcej jest  możliwe. Tak dziś wygląda proces twórczy. Naładowane efektami filmy  są drogie, ale osiągają wysoki procent zysku.  

Te narzędzia  efektów cyfrowych są wszechstronne i mocne. Są odpowiedzialne za  „co”, nie „jak” szkołę tworzenia filmów. To umożliwia wizjonerom  stworzenie wizji, a potem zwrócenie się do specjalistów od efektów  z zadaniem jej realizacji. Reżyser włącza w te sceny pracę aktorów,  najlepiej jak to jest możliwe. Nie ma pełnej kontroli na planie, ponieważ  w większości przypadków reszta sceny w momencie kręcenia pierwszego  planu nie została jeszcze nawet stworzona. Na mecie, pod batutą specjalisty  do spraw efektów, z legionem informatyków pracujących pod jego, i  reżysera, czujnym okiem, przełyka się kompromisy, aby uzyskać jak  najwięcej z tego, co zostało nagrane w trakcie głównego kręcenia.  Również na mecie po odkryciu błędów – korekta dźwięku, zmiana  ustawienia kamer, wielokrotne matowanie i inne „napraw na koniec”  - zżerające budżet narzędzia cyfrowe działają cuda!  

Technologia ma  wiele twarzy i może być używana na wiele sposobów. Zbig stworzył  metodę twórczą, która jest całkiem inna od tego, jak rozwinął  się ten przemysł. Zamiast podejścia „możemy zrobić, cokolwiek  sobie wyobrazimy”, Zbig opanował podejście „możemy sobie wyobrazić,  cokolwiek możemy zrobić”. Zestaw jego narzędzi składa się z elektronicznych  kamer cyfrowych 24 P, obiektywów głównych, wyciągania matu w czasie  rzeczywistym i sprzętu do łączenia zdjęć filmowych z efektami komputerowymi,  maszyn z taśmami cyfrowymi nie- generujących strat, systemu kontroli  ruchu kontrolowanym przez komputer (w tym ścieżka, cokół, szyna,  przechył, ostrość, obiektyw o zmiennej ogniskowej, rolka, obracany  stół i bieżnia). Proces twórczy Zbiga jest okiełznany tak, że  najbardziej złożone wyobrażalne ruchy kamery prowadzą proces konstrukcji  przestrzeni, w którym skomplikowane plany, dosłownie nieograniczone,  mogą być niedrogo wyprodukowane. Gdy skompletowana zostaje fotografia  planu, film jest w zasadzie w puszce (minus aktorzy).

Technika Zbiga  automatycznie koordynuje ruchy kamery, skalę, pozycję i łączenie  zdjęć filmowych z efektami komputerowymi różnych rozmiarów, czy  elementami grafiki komputerowej z wcześniej zwizualizowanych reprezentacji  programowych. W momencie, kiedy ten wcześniej wizualizowany ruch jest  stworzony, element o jakimkolwiek rozmiarze jest automatycznie przeniesiony  i dopasowany do skali, pozycjonowany, sfotografowany i włączony w  całość. Każdy nowy element, konieczny do uzupełnienia sceny –  umieszcza się po prostu w centrum talerza obrotowego, ustawia wymagany  rozmiar, a reszta jest automatyczna.

Gdy scena jest  kompletna, wykonanie jej na żywo ma tę zaletę,  że może być poddana  choreografii w trakcie obserwowania właściwego i skończonego produktu,  w tym cięcia oraz przenikania w czasie montażu. Gdy przywołuje się  wielopoziomowe występy, nie ma lepszej techniki dla reżysera, aby  umożliwić mu kontrolę nad procesem twórczym, niż stworzenie produktu  na planie w czasie rzeczywistym.

Metoda Zbiga ma  wiele ograniczeń w porównaniu z tradycyjnymi technikami, ale również  tradycyjne techniki mają wiele ograniczeń w porównaniu z metodą  Zbiga. Niektóre gatunki, jak filmy muzyczne czy dramaty, szczególnie  nadają się do sfilmowania techniką Zbiga, podczas gdy westerny i  filmy z pościgami - raczej nie.  

Tradycyjne techniki,  w pełni wykorzystane, tworzą doświadczenie wizualne najwyższej jakości.  Metoda  Zbiga, w pełni wykorzystana, również tworzy doświadczenie  wizualne najwyższej jakości. Obydwa filmy będą postrzegane jako  projekty wysokobudżetowe. Różnicę stanowi fakt, że metoda Zbiga  kosztuje jedynie ułamek tradycyjnego filmu. Lista ekipy może mieć  mniej niż sto nazwisk. Liczba tygodni zdjęć głównych jest dużo  mniejsza. Budżet postprodukcji jest prawie zupełnie wyeliminowany.  Sedno stanowi fakt, że obie techniki tworzą filmy na wielką skalę  jeśli idzie o widownie, podczas gdy procesy powstawania tych filmów  są zupełnie różne. Najważniejszą kluczową kwestią jest koszt.  W sytuacji, gdy oba projekty będą wydawały się kosztowne, projekt  Zbiga okaże się  niskobudżetowy.




© Make It Funky Production
2009-2010