Paulina Gołygowska

Narcyzm (2008)

Fotografia
   
Program:

Otwarcie wystawy
Pawilon B
Piątek (19.03) Godzina 21:00



Paulina Gołygowska - urodzona w 1986 roku w Szczecinie. Absolwentka Liceum Plastycznego w Szczecinie na kierunku reklama wizualna, Szkół Artystycznych „TOP-ART” na kierunku fotografia. Laureatka stypendium artystycznego Prezydenta Miasta Szczecina (2005). Ma na swoim koncie kilka indywidualnych i zbiorowych wystaw malarstwa i rysunku. We wrześniu 2009r. odbyła się jej pierwsza wystawa fotograficzna w galerii „FOTART”, w której prezentowany był dyplom dla Szkół Artystycznych „TOP-ART”. Tematem pracy były ilustracje do książki Harukiego Murakamiego pt. „Przygoda z Owcą”.

Artystka młodego pokolenia. Ujawnia się jako buntowniczka i prowokatorka, której twórczość skupiona jest na zabarwionej emocjonalnie krytyce rzeczywistości konsumpcyjnej. Uniwersalna, niemal bezpośrednia w wypowiedzi, unika przeintelektualizowanych form kontaktu z odbiorcą łącząc wycinki rzeczywistości za pomocą prostych reguł skojarzeniowych.

Wypowiada się za pomocą technik foto-graficznych (kolaże, foto-instalacje, foto-plastyka). Z pasji do klasycznych form plastycznych, elementy rysunku, malarstwa, rzeźby zestawia ze współczesną techniką cyfrową obróbki obrazu.  

Projekt fotograficzny „Narcyzm” jest próbą kontemplacji nad problemem dzisiejszego ideału piękna kreowanego przez mass media. W swoim projekcie zastanawiam się nad kondycją kobiety i jej potrzebą akceptacji w świecie, gdzie modelki na wybiegach, aktorki i billbordy krzyczą ,,chcę być chuda'', ,, zrobię wszystko by być piękną''. Kobiecość jest produktem kultury wytworzonym na drodze socjalizacji. Ciało staje się towarem przetargowym. Wizerunki kobiet ukazywanych w prasie są odbiciem występujących powszechnie stereotypów. Kobieta ukazana w czasopiśmie zobowiązana jest do dbania o swoją atrakcyjność fizyczną i w tych staraniach jest nienasyconą narcystyczną konsumentką. Czy przekroczyliśmy granice kultu ciała? Jak bardzo rozwój cywilizacji ma wpływ na nasze samopoczucie, gdy w dzisiejszych czasach jedynymi boginiami są wszechmocne Anoreksja i Bulimia?

Projekt stanowi dziesięć przestrzennych instalacji udokumentowanych za pomocą fotografii.
Do stworzenia ich wykorzystałam wycinki z prasy kobiecej - fotografie twarzy, slogany budując pewien przekaz dla odbiorcy. Wyławiając wybiórczo elementy zbudowałam świat w jakim żyje kobieta – konsumentka, świat w którym liczy się to, co według kolorowych czasopism jest ważne: „100 % kobiety”. Można więc wywnioskować zatem, że, czasopisma najlepiej wiedzą jak o „nią” zadbać. Przedstawiają nam wyidealizowany model kobiety - matki, żony, kochanki. Kreują iluzję szczęśliwości.

„Obcując z fotoinstalacją „Narcyzm” trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z buntem przeciw dehumanizacji kultury konsumpcyjnej, a nie tylko opowieścią o wybiórczym zjawisku psychologicznym. Siła tych obrazów tkwi w niedookreśleniu problematu, nie są one próbą analizy fenomenu narcyzmu, lecz mową bezpośrednią do odbiorcy opartą na szkielecie semantycznym bajki. Elementarz wycinanki, której elementy poukładane na zasadzie prostych skojarzeń jak np. postawienie znaku równości pomiędzy godnością człowieka w formie fotografii twarzy a torebką odchudzającego napoju. Zmuszają odbiorcę do bezpośredniego ustosunkowania się do treści, rodzaj „terapii szokowej”. To gra emocjonalna autorki z uczestnikiem kultury konsumpcyjnej bez względu na posiadany przez niego stopień świadomości społecznej. Jawi się więc forma sztuki, rodzaj mowy emocjonalnej, pozbawionej czczego intelektualizowania, wyraz emocji ufundowany niezgodą autorki z zdehumanizowana rzeczywistością. To uczciwe podejście występujące w dziejach sztuki na różne sposoby, odpowiednie z zastanym strukturom społecznym – od Hieronima Boscha po Hansa Arpa. Istnieją tutaj dwa bieguny – z jednej strony świadome powzięcie odpowiedzialności autorki jako uczestnika życia społecznego, ale też z drugiej, romantyczny bunt młodości. „Narcyzm” jako pojęcie zapożyczone z psychologii jest więc prowokacją autorki, skupionej na ideach wolności jednostki, żyjącej w poczuciu konieczności obrony wartości humanistycznych niezmienników bez względu na ich umocowanie kulturowe – przez „ratio” czy w strukturach religijnych.

„Piękno jest w Tobie, wystarczy je wydobyć” głosi slogan reklamowy pewnej marki produktów kosmetycznych – czekamy z niecierpliwością na wypowiedź autorki, w tej sprawie, autorki wrażliwej na wartości człowieka, bez względu na panującą modę…”
Noil Branc  




© Make It Funky Production
2009-2010